Domowy survival – recenzja książki

Obserwując bacznie  polską scenę survivalu widać, że temat jest rozwojowy, dla wielu ludzi nie jest to tylko weekendowa zabawa w lesie. Coraz wyraźniej zaczynamy dostrzegać/rozumieć, że nasze przygotowania na ogólnie pojęte trudne czasy powinniśmy rozpocząć już w naszym domu. Z takiego też założenia wyszli  Krzysztof Lis, Artur Kwiatkowski – preppersi/prepperzy, twórcy bloga i vloga Domowy Survival. Tak się złożyło, że w miesiącu czerwcu ukazały się, aż dwie książki o i dla polskich prepperów. O ile recenzowana wczoraj “Preppersi” nie należny to zbyt interesującej, wnoszącej coś ciekawego – to akurat ta stanowi podsumowanie wiedzy zgromadzonej przez współautorów Domowego Survivalu. Promują oni w niej oblicza nowoczesnego survivalu,  sztukę przetrwania trudnych chwil (tzw. w czarnej godzinie) w znanym otoczeniu, ale w nietypowych okolicznościach.

Okładka i układ książki

Serio, gdyby nie tytuł i podtytuł – można by sądzić, że jest to podręcznik dla majsterkowiczów, którym może się zdarzyć także wypadek podczas pracy – patrz krzyż – znany z apteczki. Cóż chyba autor okładki, albo nie miał pojęcia o treści, albo dział marketingu wydawnictwa wymusił taką formę, bo także nie miał pojęcia o tematyce książki.  Szkoda, że nie wykorzystano potencjału logo kanału YT – gdyż można było to wpleść i dałoby ciekawszy efekt. Winny kolor okładki jednak czyni ją widoczną na półce pośród innych tego typu lektur, które na ogół bywają, albo zielone, albo żółto-pomarańczowe.

Wydawnictwo Flow Books/Znak, czerwiec 2017.

Można ją zamówić m.in. z księgarni TaniaKsiążka.

Książka liczy 281 stron, nie wliczając spisu treści ani indeksu. Publikacja została podzielona na 11 rozdziałów i wstęp:

  • Wstęp. Kim jest prepper?
  • Trudne czasy – czyli jakie?
  • Survivalowe potrzeby w domu i poza nim
  • Woda
  • Żywność i żywienie w trudnych czasach
  • Energia w domu
  • Samochód w trudnych czasach
  • Zestawy przetrwania
  • Bezpieczeństwo w trudnych czasach
  • Ewakuacja
  • Człowiek i rodzina w trudnych czasach
  • Scenariusze apokaliptyczne

W książce znajdziesz nie tylko tekst, ale również zdjęcia i rysunki (kolorowe) – co uważam za duży plus. Każdy rozdział zaczyna się ładnym zdjęciem ilustrującym – co stanowi estetyczne wprowadzenie do tematyki. W treści znajdziesz wyróżnione kwestie lub słowa – dzięki temu łatwiej coś znaleźć po jakiś czasie.

Kilka słów o treści

Jak wspominał sam Krzysztof Lis (współautor) starali się unikać kopiowania własnych tekstów z bloga – pragnąc napisać wiele kwestii od nowa, z nowym bagażem doświadczeń i przemyśleń. I to moim zdaniem wyszło bardzo dobrze. Faktycznie książka robi robotę, jak to się mawia. Jeśli ktoś nigdy nie miał do czynienia z prepperingiem – będzie dla niego super prowadzeniem do tematyki. Nie ma tu bowiem straszenia atomową zagładą, a są zdarzenia codzienne, jak chociażby kilkudniowy brak wody, czy prądu. Czyta się ją faktycznie dobrze, nie ma dłużyzn i przynudzania technicznymi opisami. Jest sporo porad, wskazówek i przemyśleń autorów publikacji. Nie ma, albo nie zauważyłem promowania amerykańskiej wersji prepperingu, są zatem realia typowo polskie. I to się ceni. Praktycznie nie ma też kryptoreklamy sklepów lub konkretnych producentów, nie czyta się tego zatem jak katalog produktów firmy ABC.

Osoba, która zna temat i interesuje się nim od kilku lat, z pewnością znajdzie choć kilka praktycznych informacji. Jeśli nawet nie, to przynajmniej pozna inny światopogląd na kwestie przygotowań na trudne czasy. Owszem można mieć uwagi krytyczne co do pewnych proponowanych rozwiązań, ale bierzmy pod uwagę fakt, iż żaden ze współautorów nie przeżył oblężenia miasta, epidemii, czy ataku “zombi”. Są to rozwiązania szyte na miarę przeciętnego Kowalskiego, które dadzą mu szansę przetrwać dłużej. Zdecydowanie warto ją przeczytać, choćby tylko w księgarni wybrany rozdział jeśli komuś szkoda wydać ~30zł na jej zakup. Choć moim zdaniem tego tego wydatek należy rozważyć w kategorii inwestycji w poczucie bezpieczeństwa swojego i rodziny. Oczywiście nie zapomnij  zastosować choć kilku zaprezentowanych w książce porad. Gdyż tylko wtedy jej lektura nabiera sens.

Owszem znajdą się osoby, które powiedzą, że tego typu książka powinna mieć więcej stron. Owszem, tylko gdzie jest granica: 500 – 600 – 700 stron? Temat survivalu czy ogólnie przygotowań to temat tak obszerny, że nie da się go streścić w jednej pozycji. Dlatego jako jej uzupełnienie polecam posiadać kilka książek m.in.:

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!