SuperGlue na rany

Klej Superglue w roli polowego szwu

Historia słynnego kleju „Superglue” sięga II wojny światowej, kiedy to doktor Harry Coover pracował nad przezroczystym plastikiem do celowników broni. Choć pierwotny projekt zakończył się niepowodzeniem, naukowiec przypadkowo stworzył substancję o potężnych właściwościach adhezyjnych (łączących). Formułę dopracowano w latach 50. i opatentowano jako klej cyjanoakrylowy.

Szybko okazało się, że zdolność kleju do natychmiastowego i trwałego łączenia powierzchni idealnie sprawdza się w medycynie ratunkowej (improwizowanej). Podczas wojny w Wietnamie amerykańscy medycy zaczęli nieoficjalnie używać Superglue do szybkiego zamykania ran postrzałowych i odłamkowych. W warunkach polowych, gdy brakowało standardowych szwów, klej pozwalał na błyskawiczne zatamowanie krwawienia i utrzymanie rannego przy życiu do momentu ewakuacji. Choć metoda ta niosła ryzyko podrażnień skóry czy infekcji i nie posiadała wówczas oficjalnych certyfikatów medycznych, w sytuacji walki o życie była niezwykle skuteczna. Sukces ten doprowadził do tego, że w 1998 roku zatwierdzono do użytku medycznego specjalne pochodne cyjanoakrylu, które dziś stanowią podstawę tzw. płynnych bandaży stosowanych zarówno w wojsku, jak i przez cywilów.

Sam klej oczywiście nigdy nie stał się oficjalnym standardem w medycynie pola walki, ale legenda została. Historyczne zastosowanie Superglue (2-cyjanoakrylanu butylu) w Wietnamie jest dobrze udokumentowanym faktem w literaturze chirurgii wojskowej. Współczesny Dermabond czy inne kleje tkankowe to bezpośrednie, oczyszczone pochodne tamtych odkryć.


Jeśli zainteresował cię temat tamowania krwotoków, zalecam przeczytać bestseller “Pierwsza pomoc. Gdy poleje się krew. Poradnik postępowania” (wyd. Bezdroża, 2026).

Mity związane z medycyną ratunkową znajdziesz w ostatnim rozdziale książki “Pierwsza pomoc przedmedyczna. Outdoor – survival – wojna” (wyd. Bezdroża)

 

Nowość: Pierwsza pomoc - w przypadku krwotoku i zranień

Ofensywa Blog