Kryzys wodny w Teheranie jest ostrzeżeniem dla każdego miasta
Dlaczego stolica Iranu zaczyna odczuwać niedobór wody — i dlaczego nie będzie to ostatni taki przypadek.
W Teheranie zaczyna brakować wody
Kraj zmaga się z coraz większym problemem dostępu do wody. W stolicy Iranu wprowadzono racjonowanie wody, a część z około 10 milionów mieszkańców doświadcza „nocnych przerw w dostawach” między północą a 5 rano. Cały kraj dotknęła bezprecedensowa susza, a jesień jest najsuchsza i najgorętsza od prawie 60 lat. Od początku września w Teheranie nie spadła ani kropla deszczu i nie przewiduje się opadów w najbliższej przyszłości.
Miasto jest uzależnione od pięciu głównych zbiorników wodnych. Jeden z nich całkowicie wyschnął, a drugi ma mniej niż 8% pojemności. Dyrektor zarządzający Regionalnego Urzędu Wodnego w Teheranie poinformował w zeszłym tygodniu państwowe media, że zapasy wody pitnej w zaporze Karaj wystarczą tylko na dwa tygodnie. Susza rozciąga się również poza miasto. Rezerwy wody w Mashhadzie, drugim co do wielkości mieście w kraju, spadły poniżej 3% pojemności, co stawia 4 miliony ludzi w bezpośrednim niebezpieczeństwie.
Jeśli jednak nic się nie zmieni, Teheran może wkrótce stanąć w obliczu „dnia zero” – czyli sytuacji, w której miasto nie będzie w stanie zapewnić mieszkańcom wody pitnej, a rurociągi i krany wyschną całkowicie. W październiku prezydent Masoud Pezeshkian stwierdził, że Teheran nie może dłużej pełnić funkcji stolicy kraju, wskazując jako główny powód kryzys wodny.
„Jeśli do końca listopada nie spadnie deszcz w Teheranie, będziemy musieli [formalnie] wprowadzić racjonowanie wody” – powiedział Pezeshkian w czwartek irańskim mediom państwowym. „A jeśli nadal nie będzie padać, będziemy musieli ewakuować Teheran”.
Chociaż jest mało prawdopodobne, aby ewakuacja miała miejsce w najbliższym czasie, kryzys wodny w Teheranie nie dotyka wszystkich w równym stopniu. Kiedy krany wysychają, zamożniejsi mieszkańcy Teheranu kupują wodę mineralną lub korzystają z cystern z wodą, co dla wielu jest opcją zbyt kosztowną. Pozostali muszą polegać na pomocy charytatywnej, bo inaczej umrą z pragnienia.
Jak doszło do tak tragicznej sytuacji?
Zużycie wody w Teheranie jest dość wysokie, nawet jak na standardy miejskie. Jednak problemy Iranu związane z wodą sięgają głębiej niż ta rekordowa susza.
Kraj ten jest wyjątkowo odizolowany i podlega licznym sankcjom, które paraliżują gospodarkę i utrudniają Iranowi dostęp do najnowocześniejszych technologii wodnych. Jest on wrogiem wielu swoich sąsiadów, a także regionalnych liderów w dziedzinie technologii odsalania – Izraela, Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Jednak odsalanie jest w kontekście irańskim w dużej mierze nieistotne, ponieważ często wiąże się z wysokimi kosztami środowiskowymi.
Według analityka ds. zasobów wodnych Nik Kowsera, Irańczycy znajdują się pod kontrolą „mafii wodnej” – tajemniczej i dobrze powiązanej sieci, która realizuje te megaprojekty dla własnych korzyści. „Iran stoi w obliczu bankructwa wodnego, ponieważ popyt znacznie przewyższa podaż. Upadek bezpieczeństwa wodnego w Iranie trwał od dziesięcioleci i ma swoje źródło w manii megaprojektów – budowie tam, głębokich studni i systemów przesyłu wody – które ignorowały podstawy hydrologii i równowagi ekologicznej”.
Iran jest również szczególnie narażony na skutki zmian klimatycznych: ponad 82% powierzchni kraju jest sucha lub półsuchy, a Iran zajmuje szóste miejsce na liście krajów najbardziej narażonych na klęski żywiołowe. W kraju uprawia się rośliny wymagające dużych ilości wody, a dążenie do bezpieczeństwa żywnościowego i samowystarczalności jest ogromnym czynnikiem powodującym bankructwo wodne. Sektor rolniczy odpowiada za aż 90% całkowitego poboru wody w kraju.
Kryzys środowiskowy w Iranie pogłębia jednak istniejące napięcia geopolityczne zarówno w kraju, jak i poza nim. Woda jest czasami transportowana z jednego regionu kraju do drugiego, co budzi obawy, że niektóre grupy etniczne są celowo pozbawiane dostępu do zasobów wodnych kosztem innych.
Historyk z Uniwersytetu Yale i ekspert ds. Iranu Arash Azizi, powiedział mi, że pomimo ogromnych kosztów humanitarnych związanych z utrzymaniem sankcji, jest bardzo mało prawdopodobne, aby zostały one zniesione w odpowiedzi na kryzys wodny.
Przyszłość życia w mieście
Teheran dołącza do wielu innych miast, które zbliżyły się do Dnia Zero, i na pewno nie będzie ostatnim. São Paulo w Brazylii i Kapsztad w RPA miały podobne kryzysy, które zakończyły się opadami deszczu. Teheran może jednak nie mieć tyle szczęścia, jeśli chodzi o prognozę pogody.
Wróćmy więc do pomysłu ewakuacji Teheranu.
Jest to oczywiście niezwykle niepopularne rozwiązanie. Irańczycy sprzeciwili się tej idei, gdy prezydent wspomniał o takiej możliwości. Były burmistrz Teheranu Gholamhossein Karbaschi powiedział, że to „żart. … Ewakuacja Teheranu nie ma żadnego sensu”.
Azizi uważa, że jest mało prawdopodobne, aby Iran w najbliższym czasie przeniósł swoją stolicę. Większość miejsc pracy znajduje się w Teheranie. Ewakuacja miasta liczącego ponad 10 milionów mieszkańców byłaby ogromnym wyzwaniem logistycznym. Co ważniejsze, przeniesienie stolicy nie rozwiąże bieżącego problemu dostępu do wody. Obecna strategia polegająca na dostarczaniu zapasów ciężarówkami, racjonowaniu wody i modleniu się o deszcz jest jednak zdecydowanie niewystarczająca, aby sprostać obecnej sytuacji. Racjonowanie wody jest środkiem tymczasowym.
„Faktyczne odcięcie dostaw do gospodarstw domowych lub poszczególnych dzielnic de facto zmniejsza ich zużycie” – powiedział David Michel, starszy pracownik naukowy ds. bezpieczeństwa wodnego w Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych. „Jednak podstawowy popyt nadal istnieje”.
Istnieją jednak inne strategie, które miasta takie jak Teheran mogłyby zastosować. Michel argumentował, że miasta muszą nadać priorytet modelom biznesowym, które zapewniają zasoby i przychody niezbędne do funkcjonowania, utrzymania i rozbudowy systemów wodociągowych w celu obsługi nowych klientów.
„Wyzwanie to spowodowało, że wiele miejskich systemów wodociągowych na całym świecie znalazło się w bardzo trudnej sytuacji, w której dochody wielu miejskich systemów wodociągowych nie pokrywają kosztów eksploatacji i utrzymania, a tym bardziej rozbudowy sieci” – powiedział Michel. Korzystne mogą być zachęty ekonomiczne, takie jak taryfy objętościowe, w których koszt wody jest proporcjonalny do ilości zużytej. Im więcej zużywasz, tym wyższą cenę płacisz, co ma na celu zmniejszenie presji na najbiedniejszych konsumentów.
Amerykańskie miasta w Kalifornii i na południowym zachodzie, gdzie panuje podobny suchy klimat i maleją zasoby wody, powinny wziąć to pod uwagę. Wszyscy powinni zwrócić uwagę, gdy prezydent Iranu mówi, że mieszkańcy stolicy tego kraju mogą być zmuszeni do ewakuacji za kilka miesięcy.
„Można sobie wyobrazić, jaki to ma wpływ na psychikę” – powiedział Azizi. A to może być „przyszłość każdego miejsca na świecie”.
Źródło: grist.org
W temacie wody polecam książkę: Czysta woda w domu , w survivalu (wyd. Pascal).





