los rosyjskich poborowych w rękach cywilów i chińskich sklepów

Los rosyjskich żołnierzy w rękach cywili

Wyposażenie nowych rekrutów wysłanych na wojnę na Ukrainę okazało się dla Federacji Rosyjskiej poważnym wyzwaniem logistycznym. Żołnierze skarżyli się na brak mundurów, opatrunków, leków czy wielu podstawowych elementów wojskowego wyposażenia. Nie mówiąc już o stanie i jakości tego, które otrzymali z magazynów.

I mimo iż prezydent Putin próbował przekonywać, że były to tylko chwilowe problemy i w dużej mierze zostały już rozwiązane, to ciągłe zbiórki i masowe zakupy w sieci organizowane przez cywilów, w tym rodzin temu zaprzeczają. Rodziny kupują swoim zwerbowanym bliskim ciepłą odzież i śpiwory, a w sieci społecznościowej pojawiają się kolejne zbiórki społecznościowe fundusze na zakup chociażby chińskich kamizelek kuloodpornych.

Z kolei jeśli przejrzymy najpopularniejsze chińskie serwisy sprzedażowe, to ponad 90% nowych komentarzy pod ofertami z wyposażeniem wojskowym (w kamuflażu), apteczek wojskowych oraz wyposażenia medycznego (stazy, opatrunki) czy bielizny termicznej pochodzi od rosyjskich nabywców. Chińscy sprzedawcy poszli nawet krok naprzód sprzedają produkty opatrzone instrukcjami w j.rosyjskim, tak samo jak oferują mini podręczniki pierwszej pomocy także w tym języku.

Zbiórki w Rosji dla żołnierzy

Pomoc zmobilizowanym np. na południu Syberii  jest organizowana także w postaci zbiórek ciepłej odzieży dla zmobilizowanych –  filcowe buty, wełniane swetry, czapki, rękawiczki i szaliki, które chcą wysłać na front. W Tambowie w środkowej Rosji uczniowie szkoły podstawowej również zbierali pieniądze na zakup skarpet dla żołnierzy.

Kanał Telegram w rosyjskiej republice Buriacji, która dostarcza więcej niż swoją część rekrutów, stwierdził: “Od samego początku częściowej mobilizacji żołnierzy drugiej armii świata na wojnę, wyposażali ich ludzie“.

W obwodzie czuwaskim, gdzie część zmobilizowanych zainscenizowała jesienią protesty, kanały Telegram podał, że rodziny zadłużyły się kupując sprzęt. “Od tamtejszych urzędników dostali tylko słowa pożegnania i trzy worki ziemniaków” – powiedział jeden z nich.

Aby chronić własnych bliskich przed zimą na froncie, ich rodziny muszą z własnej kieszeni  pokryć braki w regulaminowym wyposażeniu żołnierzy. Myślę, że większość z nas zdaje sobie sprawę, że to wyposażenie było oficjalnie na stanie, a przynajmniej “na papierze”. Jak to bywało i nadal bywa w rosyjskiej armii, wystawne wille i dacze, drogie samochody i jachty wysokich rangą dowódców musiały mieć jakieś źródło finansowania.

Minister obrony Rosji pokazało ministra Siergieja Szojgu na linii frontu na Ukrainie, który uspokajał żołnierzy, by “zachowali spokój”, bo “wszystko jest w porządku”. Oczywiście nas to może tylko cieszyć.

Tłumienie krytyki

Kreml zaczął sugerować, że skargi rodzin i żołnierzy są niepatriotyczne. Pod koniec listopada 2023 roku Putin spotkał się z matkami żołnierzy w swojej rezydencji pod Moskwą, choć z wymiany zdań wynikało, że zostały one dokładnie zweryfikowane (a dokładniej wybrane!). Nie było żadnych głosów sprzeciwu. Jedna z matek mówiła nawet z dumą o śmierci swojego syna na froncie. W pewnym momencie Putin zauważył, że: “Co do ubrań. Z przyjemnością usłyszałem, że sytuacja z zaopatrzeniem i żywnością uległa poprawie.” Mówił też o dostarczeniu większej ilości dronów na linie frontu. Rosyjski przywódca skupił się na bohaterstwie żołnierzy linii frontu i szlachetności poświęcenia. Śmierć w okopach była lepsza niż śmierć od wódki, powiedział Putin kobietom. “Żołnierz, który dokonuje takiego poświęcenia, nie zginął na próżno” – dodał.

Źródło: CNN

 

 

Ofensywa Blog